galeria sztukpuk | wydarzenia | galerie | forum-teksty | recenzje | archiwum | linki | kontakt

 

 

Roman Wysogląd

Bywam, więc opisuję.

 

 

 

Jeden dzień z życia artystycznego miasta.

Na szczęście życie czasami składa się z zaskakujących i przyjemnych niespodzianek.
Nie inaczej stało się 29 czerwca w małej, przytulnej, ale jakże przyjem-nej Galerii Sztuki Raven prowadzoną przez Zofię Kruk.
Wyśniony świat bajkowych obrazów zaproponowanych przez panią Małgorzatę Jenta - Dmitruk, chociaż pod nieco jak na mój gust zbyt pre-tensjonalnym tytułem Między chmurą a niebem bynajmniej nie skojarzył mi się z tym, co we wcześniejszym katalogu napisał Stanisław Tabisz: iż, płótna Jenta - Dmitruk przypominają poniekąd uszeregowane obrazki pisma egipskiego
Dla mnie wyśnione obrazy pani Małgorzaty są ( bywają) poniekąd kon-tynuacją ( jakże udaną) wizji świata, duszy, czy chociażby cierpienia ro-dem z baśni braci Grimm, czy Andersena.
A może nawet szaleństwa wyobraźni, w jakże dobrym znaczeniu tego słowa, kogoś wydawałoby się od pani Małgorzaty tak oddalonego o setki lat świetlnych jak Bruno Schultz.
Poza tym od dawna nie spotkałem się z tak precyzyjnie dobranymi przez klan malarzy nazwami obrazów jak na przykład: Góra pełna fioletu, Kilka zwykłych marzeń, czy chociażby Spacer po polach, lub Niebieska podróż.
Poza wszystkim od niepamiętnych czasów nie widziałem tak wspaniale i subtelnie dobranych kolorów, idealnie wręcz pasujących do zamierzeń i planu wymyślonych przez autorkę płócien.
Bez zbędnych dyskusji jak na razie najlepsza wystawa roku 2006 w Krakowie.

Pan profesor znużony czekaniem na nienachodzące działanie arty-styczne w kawiarence Pies usiłuje myśleć o czymś o wiele przyjemniej-szym, niż nuda oczekiwania na coś, co może nie jest tego warte..

Późnym wieczorem tego samego dnia wraz z gronem przyjaciół z potę-gującym się z minuty na minutę napięciem w jakże kultowym ostatnio Psie oczekiwaliśmy na performanse jakiegoś dżentelmena, ale z uwagi, na co pół godziny przekładaną porę rozpoczęcia spektaklu zrezygnowa-liśmy z obejrzenia pewnie niezapomnianego działania artystycznego, ale jak długo można czekać na niby prawdziwą sztukę opierając się to o bar, to o profesora Szoska?
Mocno zdegustowani wróciliśmy, więc do domu, ale na szczęście cze-kały w nim na nas sny z motywami baśniowych obrazów pani Małgorzaty Jenta - Dmitruk, więc niech nowa sztuka proponowana między innymi przez Psa zastanowi się nad celowością lekceważenia licznie zebranej publiczności, kiedy kilka kroków w stronę Kazimierza czeka na nich prawdziwa, subtelna i jakże wiele dająca do myślenia sztuka, do tego
bez zbędnej otoczki czegoś, niby to niezwykłego i jedynego w swoim ro-dzaju.
Roman Wysogląd


galeria sztukpuk | wydarzenia | galerie | forum-teksty | recenzje | archiwum | linki | kontakt


Copyright by "SZTUK PUK" 2001 - 2005 Kraków , Ryszard Bobek, Filip Konieczny