galeria sztukpuk | wydarzenia | galerie | forum-teksty | recenzje | archiwum | linki | kontakt

 

 

Roman Wysogląd

Bywam, więc opisuję 21

 

 

 

 

W końcu widać jakieś światełko w tunelu.

 

Już dawno krakówek ( i okolice) nie widział tylu wyfraczonych, dystyngowanych, i o dziwo trzeźwych kelnerów, co w piątek, 19 stycznia na otwarciu nowej galerii Przedział, jak i redakcji sławnej już, osamotnionej w swoich heroicznych bojach o najczystszą z możliwych form wypowiedzi artystycznej, czyli niezastąpionego w nowej rzeczywistości www.sztukpuk.art.pl
Galeria jest własnością Stowarzyszenia Artystycznego 94, któremu szefuje pan Jacek Kasjanowicz, a w ramach, którego kompetencji działa także wyżej wymienione pismo.
Nieprzypadkowy adres: Miodowa 22 sugeruje ścisłe związki galerii z duchem odnowy moralnej, czyli sławnym Kazimierzem, ale nie za bardzo należy tym się sugerować, ponieważ prawdziwa, a przede wszystkim czysta sztuka, nie może posiadać żadnego, konkretnego adresu a jedynie pomieszczenie, w którym od czasu do czasu pojawi się coś olśniewającego.
Na razie w miniony piątek nie zawiedli sponsorzy i stoły wręcz uginały się od wszelakiego jadła i popiwków, szczególnie godne najbardziej wybrednego podniebienia okazały się owoce morza, trufle i mikroskopijne, pieczone w winie golonki.
Znakomita obsługa tylko dodawała apetytu, szczególnie gościom, którzy godzinę wcześniej mieli nieszczęście bawić w Instytucie Kultury Włoskiej przy ulicy Grodzkiej, gdzie oprócz koszmarów wiszących na ścianach musieli zadowolić się resztkami zapieczonego - podobno - szpinaku, czterech oliwek na łba, oraz pseudo towarzystwem od lat bywającego na każdym wernisażu.
W Przedziale było inaczej. Wysoka ranga galerii - już na starcie - skutecznie odstraszyła tak zwane krzywe ryje i spokojnie mogliśmy się oddać konsumpcji, smakowaniu trunków jak i dyskusji o wyższości sztuki awangardowej od .wszystkiego innego.
Oprócz atmosfery na sali, uginających się stołów i wręcz przelewających się butelek były, a jakże inaczej, przemówienia.
Z gości głos zabrali: Adam Komorowski w języku hiszpańskim, Marek Szczęsny po francusku, Stanisław Stabro w dialekcie zbliżonym do kół naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego, Ewa Skrzyszowska w kilku odmianach dialektów byłej Jugosławii, niżej podpisany, podobno po szwedzku, oraz nieznany nikomu osobnik, podobno bardzo starannie i dystyngowanie zaśpiewający, jak przystało na Kazimierz, w jidysz.
Wszyscy życzyliśmy Galerii i Redakcji tego samego: konsekwencji w jakże niełatwym wytrwaniu w piętnowaniu szmiry i niedopuszczaniu jej na łamy, oraz cierpliwości i odwagi w głoszeniu, co jest kiczem, obłudą i hochsztaplerstwem. Zresztą nie tylko w sztuce.
Koło godziny trzeciej nad ranem, kiedy powstał w naszych głowach dość nieszczęśliwy pomysł udania się w kierunku adresów zamieszkania w dalszym ciągu dystyngowani i trzeźwi kelnerzy szybko wybili nam to z głów, tak, więc zabawa trwała do wczesnych godzin przedpołudniowych.
A wszystko to na dwunastu metrach kwadratowych, ale szczęśliwi centymetrów nie liczą.
Kilka godzin później naszła mnie refleksja nad nazwą galerii i doznałem olśnienia.
Słowo Przedział oznacza ni mniej, ni więcej tylko odseparowanie się ludzi skupionych wokół sztukpuk od - nazwijmy to -tej INNEJ sztuki zapełniającej dosłownie każdy zaułek krakowskich podwórek i piwnic.
I tak trzymać.

Roman Wysogląd

 

galeria sztukpuk | wydarzenia | galerie | forum-teksty | recenzje | archiwum | linki | kontakt


Copyright by "SZTUK PUK" 2001 - 2005 Kraków , Ryszard Bobek, Filip Konieczny